sobota, 31 marca 2012

20 Rozdział

Kiedy doszło do mnie to,co przed momentem powiedział Harry,drugi raz
mnie zamurowało.
-Chyba nie powinnaś się tym przejmować,nie? Pomiędzy wami jest
tylko przyjaźń?
-No oczywiście,że tak!-zawołałam lekko oburzona i w pośpiechu
pobiegłam do swojego pokoju mówiąc sama do siebie.-To kompletnie
bez sensu...po co Zayn miałby spotykać się ze swoją byłą?! I to jeszcze
takim plastikiem!-prychnęłam-To na pewno koleżeńskie spotkanie,
bo niby co innego...
-Ekhm?-ktoś głośno odchrząknął.Odwróciłam się szybko.Tuż za
zasłonką przedzielającą pokój znajdowała się Meggie-Nie żeby coś
ten tego,ale dostałabym niezłą kasę przekazując mediom i prasie,
że Ivy Bennett gada sama do siebie.
-Ja...-zmieszałam się.Otworzyłam usta żeby się obronić,jednak je
zamknęłam,a potem znowu otwierając zmrużyłam oczy i wyburzyłam:
-Tak w ogóle to co ty tu robisz?!
-Na razie to stoję i się zastanawiam.
-Na..nad czym?
-Dlaczego tak się przejmujesz tym,że Zayn właśnie całuje się ze
swoją byłą dziewczyną-zerknęła przez okno a ja popędziłam ku niej.
Gdy zobaczyłam,że rzeczywiście się całują to coś ciężkiego
przewaliło mi się w żołądku.
-Ja...-znowu nie wiedziałam co powiedzieć-Po prostu się martwię.
Ta dziewczyna nie jest dla niego..oo-odpowiednia,tak właśnie-
zapewniłam samą siebie.
-A może po prostu jesteś zazdrosna?
-Nie!
-Daj spokój,to nic złego.
-Ja-wcale-nie-jestem-zazdrosna!-wysyczałam wściekła przez zęby
-Kto tu jest taki zazdrosny?-w drzwiach pojawił się Liam
-Ugh!-wkurzona tupnęłam nogą i wypadłam z pokoju.
Zayn długo nie wracał.Zdążyliśmy nakrywać do kolacji (którą tak
jak obiad zamierzałam zjeść u siebie) gdy wszedł pewnym krokiem
do salonu.
-Gdzieś ty był tak długo?!-zawołałam
-Ej,co ona dzisiaj taka drażliwa?-szepnął Niall do Harry'ego który
tylko wzruszył ramionami.
-Może ma okres.-podsunął Lou a blondyn wybałuszył oczy.
-Byłem z Nicole.-Zayn odpowiedział spokojnie a ja podeszłam
do niego.
-Po co? Nie wystarcza Ci już nasze towarzystwo?
-To chyba nie powinno Cię obchodzić!
-I wcale nie obchodzi!-naszą kłótnię wzrokiem w skupieniu śledziła reszta.
-Jakoś wcale to tak nie wygląda!
-Po prostu uważam,że nie powinieneś się z nią spotykać!-zawołałam
stanowczo i skrzyżowałam ręce na piersi.
-Ach tak? A to niby dlaczego?-zaciekawił się
-Bo przeszłości się nie...nie rozdziabuje!
-Rozdziabuje?-uniósł brew-Co to w ogóle za słowo?
-Eee...to w tej chwili jest nie istotne!-palnęłam
-A ja myślę,że po prostu jesteś zazdrosna!
-Ja? Zazdrosna?
-Yhm...-pokiwał głową
-Zapewniam Cię,że nie jeste...-nie dane mi było dokończyć bo Zayn
przerwał mi w pół zdania składając na mych ustach gorący pocałunek.
Moje ciało przeszyła fala jakiegoś przyjemnego ciepła.Nie trwało to
jednak długo,bo Malik oderwał się ode mnie gdy w drzwiach ujrzał
moją mamę,która rozbiła trzymający w dłoniach talerz.
-Och!-zawołała-Już mnie nie ma!-chciała się wycofać ale zamaszystym
ruchem ręki zbiła z półki wazon,a stopą nadepnęła Kevinowi na
rączkę co skończyło się wielkim wyciem syreny.Już wiem po kim to
mam tyle szczęścia.
-Randka? W poniedziałek?-wypalił szybko Zayn patrząc mi głęboko
 w oczy a ja tylko pokiwałam głową.Po brawach i gwizdach ze
strony Meg i zespołu,pomogliśmy w sprzątaniu,a mama próbowała
uspokoić Kevina.
Nazajutrz dzień rozpoczął się bardzo przyjemnie.Po tym co stało się
poprzedniego dnia,ciężko było mi i Zaynowi udawać,że nic się nie
wydarzyło,więc chyba próbowaliśmy siebie unikać.Nadszedł ten
czas: chłopcy postanowili opuścić moje progi.Uparli się,że nie mogą
nam zwalać się na głowę i to jeszcze na tak długo,mimo przekonań
moich i rodziców.Na szczęście nie przenosili się daleko,bo do domu
Zayna,gdzie ponoć zwolniły się pokoje po jego rodzinie.
-Wiecie,że możecie zostać.-powiedziałam kolejny raz opierając się
o drzwi i patrząc jak pakują swoje rzeczy.(strój)
-Wiemy,ale nie możemy.-powtórzy Liam
-Będzie mi was brakowało!-zawołałam a Meggie (strój) poklepała mnie
po plecach.
-Ivy,przenosimy się tylko 5 minut drogi stąd! I to jeszcze piechotą!
-I komu wy to tłumaczycie-zachichotała rudowłosa-Ivy tęskniła za
mną kiedy raz na kolonii musiałam się przenieść do pokoju obok,
bo byłyśmy razem za głośne!
-Nie moja wina,że źle znoszę rozstania.-mruknęłam.
Gdy wszystko było spakowane to nadszedł czas na wielkie pożegnanie.
-Trzymaj się,mała-Harry pocałował mnie w policzek i następnie
podszedł do Meggie.Uściskałam się z Niallem i Liamem,Lou złożył
mi jakiś moralny wykład na co tylko wybuchnęłam śmiechem widząc
straszną powagę na jego twarzy.No i nadszedł moment,którego tak
bardzo się obawiałam.
-A więc...-zaczął Zayn wpatrując się we mnie,a Louis krzyknął
''pocałuj go,siostro!''.Ja zmieszana tylko nerwowo się zaśmiałam,a
Malik lekko zawstydzony przytulił mnie i pośpiesznie skierował się
do mojej przyjaciółki.Kiedy podziękowali moim rodzicom i
pożegnali się z Kevinem i Joe (to chyba jakieś święto bo sam do nich
zszedł) wyszli na ulewę,jaka miała miejsce na zewnątrz.Zamykając
za nimi drzwi zauważyłam jak w moim domu jest bez nich pusto.
-Dobrze,że ty ze mną zostajesz.-powiedziałam do Meggie jak
ułożyłyśmy się na moim łóżku i odpaliłyśmy telewizor.
-Pewno,że zostaję.Bez Ciebie się nigdzie nie ruszam.
-Oo kochana jesteś!-zawołałam i rzuciłam się na nią z przyjacielskimi
pocałunkami.


Tyle komentarzy pod ostatnim rozdziałem! *.* jak je wszystkie widzę to
*dead* xDD Jejku dziękuję! Nareszcie wyjechałam na prostą,nie mam
napisanych kolejnych 15 rozdziałów w przód więc jest git :D
Mam nadzieję,że ten rozdział przypadnie wam do gustu.Nareszcie krok
w przód z Zaynem i Ivy ^^

15 komentarzy:

  1. Malik nareszcie ruszył swoje cztery litery i zrobił krok w keidunku Iv. Ha ha.. jaka zazdrość.. Czekam na c.d.
    /JustNiall
    www.gastric-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownyy. Kocham twoje opowiadanie. Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta ich kłótnia była taka słodka :3 Rozdział ogólnie bardzo mi się podoba : ) Jestem ciekawa jak to dalej będzie z Zaynem i Ivy.
    Szybko dawaj nowy!

    OdpowiedzUsuń
  4. urocza kłótnia .. w końcu będzie randka! Mam nadzieje że szybko dodasz kolejny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. zajebiste masz rozdziały noo ! Dodawaj następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. boski, boski, boski rozdział, no!!! ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej ten pocałunek był słodki <3 czekam na dalsze rozkręcenie akcji na lini Ivy-Zayn
    L.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny rozdział!!!;)
    Ta ich kłótnia była słodka;)
    Jestem ciekawa co będzie dalej z Ivy i Zayn'em xD

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny :P
    wpadajcie jeśli macie ochotę http://it-makes-this-harder.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku nie mogę!!! To jest świetne;** Chciałabym się tak kłócić jak oni;)
    Nie mogę doczekać się następnego rozdziału i ich randki;)

    OdpowiedzUsuń
  11. aaaaaaaaaaa to jest superrrr. przeczytalam wszystko dziś i chcem więcej. mam nadzieje ze szybko dodasz nastempny bo jak nie to sie chyba rozpłacze :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem, pewnie wezmę się za czytanie kolejnych rozdziałów :)
    zapraszam do siebie, nowy blog o 1d/
    /ante-omnia.blogspot.com/
    pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Hihih. <3 No nareszcie Zayn i Ivy!!! <333333333

    OdpowiedzUsuń
  14. genialnie, cudownie, zajebiście, bosko.! :D
    Czekam na następny rozdział. ]

    OdpowiedzUsuń